Zamarznięty płyn do spryskiwaczy - co robić? Najlepszym rozwiązaniem jest ręczne przeczyszczenie szyby i wjechanie do ogrzewanego garażu lub parkingu podziemnego w centrum handlowym. Po pewnym czasie lód powinien się roztopić zarówno w pojemniku, jak i w przewodach oraz dyszach.
Skoro w zbiorniczku ogląda się produkt oddany do gruntu w czasie letnim, toż ze sensu na nasz skład jest dokładnie nieprzystosowany do zimy, a nawet lekki spadek temperatury poniżej zera potrafi doprowadzić, że płyn zamarznie. Powszechnym tematem stanowi zamarznięty płyn do spryskiwaczy.
Zamarznięty płyn do spryskiwaczy to nic nowego. Gorzej, jeśli pod wpływem silnego mrozu zwiększy się lepkość oleju w skrzyni biegów. Większe opory we wspomnianym mechanizmie utrudnią zmianę poszczególnych przełożeń, zwłaszcza podczas pierwszych kilometrów po rozruchu.
Zamarznięty płyn do spryskiwaczy. Co robić? Skuteczny jest tylko jeden trik. Lepiej uważać na niektóre porady, a najskuteczniejszą bronią w walce z zamarzniętym płynem do spryskiwaczy jest ciepło. I cierpliwość kierowcy. Czytaj dalej Źródło: moto.pl
Zamarznięty płyn do spryskiwaczy: Autor Wiadomość; krzychu Mitsumaniak Auto: Lancer 2.0 Int, Mazda CX-3 Zaproszone osoby: 1 Kraj/Country: Polska Pomógł: 141 razy Dołączył: 21 Kwi 2008
Podgrzewa płyn z chłodzenia silnika, płynie on poprzez rurkę, stąd dwa króćce, wlotowy i wylotowy. Całość zanurzona jest w zbiorniczku płynu do spryskiwaczy. W ten sposób ciepło z silnika oddawane jest do płynu do spryskiwaczy. Kompletu dopełniają jeszcze ogrzewane przewody i dysze do spryskiwacza. To już elektrycznie.
. Zamarzł ci płyn do spryskiwaczy? Niektóre porady z forów mogą uszkodzić auto Pierwszy przymrozek i od razu w aucie zamarzł ci płyn do spryskiwaczy? Jedno jest pewne - musisz zareagować. Uważaj jednak na porady... Zamarznięty płyn do spryskiwaczy. Co robić? Niektóre porady z forów mogą uszkodzić auto Pierwsze przymrozki mogą oznaczać zamarznięcie letniego płynu do spryskiwaczy. A to w skrajnym przypadku oznacza dla kierowcy prawdziwą... Cztery sposoby na zamarzniętą szybę. Jednym jest skrobanie, przed innym was ostrzegamy Pierwszą bronią w walce z zamarzniętą szybą jest oczywiście skrobaczka. Są jednak też inne sposoby na walkę ze szronem. Choćby specjalne... Zamarzł mi płyn do spryskiwaczy. Co robić? Najlepiej pojedź na zakupy i nie ufaj poradom z forów Wsiadasz do auta i okazuje się, że nie możesz umyć szyby, bo płyn do spryskiwaczy zamarzł. Późną jesienią, kiedy pojawiają się pierwsze mrozy,... Zamarznięty płyn do spryskiwaczy. Co robić? Metoda jest prosta, ale zajmie trochę czasu Działające spryskiwacze to klucz do bezpieczeństwa zimą Zamarznięty płyn do spryskiwaczy może się wydawać błahym problemem, ale w naszych warunkach to poważna sprawa. Jeżeli nie mamy płynu, to wycieraczki pogarszają widoczność, rozmazując na szybie nie tylko padający śnieg, ale też lepkie Zamarzł płyn do spryskiwaczy. Te szybkie sposoby mogą być niebezpieczne dla auta . Zamarznięty płyn do spryskiwaczy - jak zapobiegać Z pozoru błahy problem zamarzniętego płynu do spryskiwaczy, to w naszych warunkach poważna sprawa. Jeżeli nie mamy płynu, to wycieraczki pogarszają widoczność, rozmazując na szybie nie tylko padający śnieg, ale też lepkie, rozjeżdżone błoto Zamarznięty płyn do spryskiwaczy? Podjedź do centrum handlowego i uważaj na porady z forów Zamarznięty płyn do spryskiwaczy - kiedy wlać zimowy płyn i jak długo go używać? Zamarznięty płyn do spryskiwaczy może się wydawać błahym problemem, ale w naszych warunkach to poważna sprawa. Jeżeli nie mamy płynu, to wycieraczki pogarszają widoczność, rozmazując na szybie nie tylko padający śnieg Zamarznięty płyn do spryskiwaczy. Co robić? Niektóre porady z forów mogą uszkodzić auto Poszukujesz kolejnych porad motoryzacyjnych? Te znajdziesz również w serwisie Pierwsze przymrozki powoli stają się faktem. W nocy temperatura niebezpiecznie zbliża się do zera, a to oznacza że kierowca ma jedną z ostatnich okazji, aby... zajrzeć do zbiorniczka wyrównawczego płynu do Zamarzł ci płyn do spryskiwaczy? Niektóre porady z forów mogą uszkodzić auto zamarzł? No to będzie... mandacik Zamarznięty płyn do spryskiwaczy nie stanowi dobrej informacji dla kierowcy. Po pierwsze dlatego, że nie będzie miał możliwości przemycia szyby. A to w złych warunkach drogowych tworzy realne zagrożenie. Po drugie ryzykuje też mandatem karnym. Policjanci mogą zatrzymać Zamarzł mi płyn do spryskiwaczy. Co robić? Najlepiej pojedź na zakupy i nie ufaj poradom z forów Lepiej zapobiegać niż leczyć Z pozoru błahy problem zamarzniętego płynu do spryskiwaczy, to w naszych warunkach poważna sprawa. Jeżeli nie mamy płynu, to wycieraczki pogarszają widoczność, rozmazując na szybie nie tylko padający śnieg, ale też lepkie, rozjeżdżone błoto, które na nasz samochód To nie awaria. Tak twój samochód reaguje na mróz i śnieg. Sześć objawów temperatury odciskają piętno również na płynach eksploatacyjnych. Zamarznięty płyn do spryskiwaczy to nic nowego. Gorzej, jeśli pod wpływem silnego mrozu zwiększy się lepkość oleju w skrzyni biegów. Większe opory we wspomnianym mechanizmie utrudnią zmianę poszczególnych przełożeń, zwłaszcza podczas pierwszych To nie awaria, tak na twoje auto działają mróz i śnieg. Sześć zimowych problemów każdego auta . Trudności ze zmianą biegów. Skrzynia biegów też nie lubi mrozów Niskie temperatury odciskają piętno również na płynach eksploatacyjnych. Zamarznięty płyn do spryskiwaczy to nic nowego. Gorzej, jeśli pod wpływem silnego mrozu zwiększy się lepkość oleju w skrzyni biegów. Większe opory we wspomnianym To nie awaria, tak na twoje auto działają mróz i śnieg. Skrzynia haczy, czujniki szaleją, a z rury lecą kłęby dymu nie zabierze Ci już prawa jazdy Trudności ze zmianą biegów Niskie temperatury odciskają piętno również na płynach eksploatacyjnych. Zamarznięty płyn do spryskiwacza to nic nowego. Gorzej, jeśli pod wpływem silnego mrozu zwiększy się lepkość oleju w skrzyni biegów. Większe opory we wspomnianym mechanizmie Padł akumulator, nie możesz otworzyć drzwi lub parują ci szyby? Mamy kilka zimowych patentów , bowiem potrafi się pod nią gromadzić wilgoć. Przy niezbyt dobrej kondycji blacharskiej naszego auta, problemy z rdzą mogą pojawić się już po kilku miesiącach. Zamarznięty płyn do spryskiwaczy. Co robić? Poradzenie sobie z zamarzniętym płynem wcale nie jest takie proste, jakby się mogło wydawać. Najlepszym
Jeśli martwisz się, że Twoje wycieraczki zamarzną, możesz przygotować własny płyn do spryskiwaczy do użytku zimowego. Możesz kupić skoncentrowany płyn do spryskiwaczy i zmieszać go z wodą w zależności od pory roku. Na lato zmieszaj 1 część koncentratu z 9 częściami wody, a na zimę zmieszaj jedną część koncentratu z 4 częściami wody. Podczas mieszania skoncentrowanego płynu do spryskiwaczy, upewnij się, że używasz wody dejonizowanej, ponieważ woda z kranu może pozostawić osady mineralne na szybie. Biały ocet i woda destylowana to dwa powszechne składniki domowego płynu do spryskiwaczy. Możesz również zastąpić wódkę alkoholem spożywczym. Wymieszaj te dwie substancje w równych częściach i pozwól im usiąść na noc. Pozwoli to na ich rozpuszczenie w przedniej szybie. Jeśli nie jesteś pewien, jaka mieszanina działa najlepiej dla twojej szyby, spróbuj trochę na kawałku lodu i zobacz, czy to działa. Jeśli działa, to wszystko jest ustawione! Choć rozcieńczony, letni płyn do spryskiwaczy ma temperaturę zamarzania, która może spowodować, że twoje wycieraczki staną się bezużyteczne. Odmrażacz roztopi lód, ale zimowy płyn do spryskiwaczy zalewa przednią szybę, topiąc ją w tym procesie. Ten płyn nie zawiera również metanolu, związku, który może uszkodzić lakier i uwalniać szkodliwe dla smogu lotne związki organiczne. W rzeczywistości, prawdopodobnie będziesz potrzebował więcej płynu niż to, aby wytrzeć swoją przednią szybę w czystości. Destylowany biały ocet to kolejna naturalna, ekologiczna alternatywa. Jednak w chłodniejszym klimacie, mieszanina octu i wody może spowodować zamarznięcie płynu do spryskiwaczy. Aby uzyskać najlepsze wyniki, wymieszaj roztwór octu i wody w ilości od jednej do trzech części wody. Dodaj niewielką ilość płynnego detergentu do naczyń, jeśli chcesz, ale uważaj, aby nie dodać zbyt wiele lub inaczej pozostawi osad na przedniej szybie. Kupując płyn do spryskiwaczy, ważne jest, aby wybrać produkty wysokiej jakości. Szukaj produktu, który wyraźnie określa jego zalecany klimat i sezon. Najlepszy płyn do wycieraczek zawiera detergent i nie uszkodzi lakieru Twojego samochodu. Powinieneś również sprawdzić składniki i przeczytać etykiety, aby znaleźć odpowiedni produkt dla swoich potrzeb. Być może nadszedł czas, aby przejść na płyn do wycieraczek na bazie alkoholu. Powinieneś wiedzieć, ile alkoholu ma w sobie i czy chciałbyś uniknąć spowodowania rdzy na samochodzie. Gdy temperatury spadają poniżej zera, płyn do spryskiwaczy jest niezbędny, aby Twój samochód działał. Jeśli chcesz uniknąć zamarzania, zrób swój własny płyn kompatybilny z zimą. Alkohol jest środkiem przeciw zamarzaniu, który może powstrzymać wodę od zamarzania. Jeśli woda zamarza i sprawia, że twój płyn do wycieraczek jest bezużyteczny, możesz dodać niewielką ilość alkoholu do płynu do spryskiwaczy. Alternatywnie, możesz zainstalować podgrzewacz w komorze silnika.
Forum Miłośników Citroenaforum miłośników marki citroen XM xantia BX C1 C2 C3 C4 C5 C6 ZX Xsara - Zamarznięty płyn do spryskiwaczy w przewodach. saniowski - 26 Styczeń 2014, 00:34Temat postu: Zamarznięty płyn do spryskiwaczy w wszystkim, od kilku dni borykam się z problemem zamarzniętego płynu do spryskiwaczy. Przez moje niedopatrzenie dolałem zimowego płynu do letniego. Przypuszczam że ten drugi zamarzł i zablokował przewody. Próbowałem wrzątek wlać do przewodów, ogrzewać grzejnikiem ale to nic nie dało. Dodam, że spryskuje tylną szybę, przód niestety nie pryska. Macie jakieś inne sposoby aby pozbyć się problemu. Z góry dziękuję za każdą wskazówkę. - 26 Styczeń 2014, 01:11Jak nie masz garażu, to najlepiej udać się na długie zakupy do jakiegoś centrum handlowego. Wlanie wrzątku, to raczej przy tej temperaturze słaby pomysł, bo znowu się zapcha. Najlepiej jakiś koncentrat kupić do -40C, bądź odmrażacz do szyb, wlać do zbiornika i spryskiwacze uruchomić. Jak trafi na zator, to po pewnym czasie powinien go rozpuścić. W końcu na szyby działa bez problemu przy niskiej temperaturze. wojtis1990 - 26 Styczeń 2014, 06:48Proponowałbym wlać setkę spirytusu, ale jak złapało przewody to i to nie pomoże. Najlepsze rozwiązanie to ogrzewany warsztat. Służę pomocą, jak chcesz, przyjedź do Lublina na warsztat to odmrozimy przewody saniowski - 26 Styczeń 2014, 10:38 napisał/a: Jak nie masz garażu, to najlepiej udać się na długie zakupy do jakiegoś centrum handlowego. stoi w garażu, fakt troszkę dmucha przez drzwi ale jest ciepło i przewody nie puściły. zrobię jeszcze dziś akcję suszarka. gys0n - 9 Luty 2014, 09:00Ja się w sumie zastanawiam czy mnie spryskiwacze padły czy pomarzły. Ale po tym czasie ciepła na dworze to powinno juz pryskać. Możliwe, że skoro nie ma żadnego dżwięku przy włączeniu spryskiwacza to poszła pompka albo coś w tym stylu? Jacoll - 9 Luty 2014, 09:40gys0n, Może by tak zacząć od bezpiecznika? gys0n - 9 Luty 2014, 12:19Bezpiecznik jest ok. Sprawdzony. Właśnie muszę oblukać ten przekaźnik w skrzynce bezpieczników. dziwna sprawa troche. wojtis1990 - 9 Luty 2014, 12:20Wyjmij pompkę i na krótko sprawdź. gys0n - 9 Luty 2014, 12:36dobra dobra. tyle tylko że ja laik jestem.. i tu się zaczynają schody. wojtis1990 - 9 Luty 2014, 12:41Spuszczasz resztę płynu, demontujesz zbiorniczek, dajesz sobie rurkę na króciec pompki, drugi koniec rurki do zbiorniczka ( bo inaczej płyn sam będzie się wylewał ), dolewasz wodę, płyn, cokolwiek. Dajesz + i - z akumulatora i sprawdzasz czy pompka pracuje czy nie pracuje. Można nawet nie wyjmować zbiorniczka ale jest trochę nie wygodnie na leżąco pod autkiem to robić, zbiorniczek jest pod plastikowym nadkolem od strony pasażera, trzymają go dwie nakrętki bodajże klucz 10. gys0n - 17 Luty 2014, 17:37Kombinowałem teraz chwilkę ale tylko pomacałem przewody od spodu bo nie mam narazie czasu na kanał jechać. Trzeba troszke zdemontować osłon żeby sie tam dostać. Ale teraz pytanie. Tylny spryskiwacz zaczął działać. Narazie problem jest z przodu bo dalej nie reaguje. powietrze dochodzi do zbiornika bo dmuchałem. Czy jest możliwe aby coś się zmajstrowało przy kierownicy? Tzn przy manetce od wycieraczek ? wojtis1990 - 17 Luty 2014, 18:27 gys0n napisał/a: Czy jest możliwe aby coś się zmajstrowało przy kierownicy? Jest to możliwe. gys0n - 17 Luty 2014, 19:10No włąśnie bo zauważyłem, że ruch manetki w dół stwarza spory opór i dociągnięcie do siebie jest takie jakby krótsze. Jacoll - 18 Luty 2014, 00:56gys0n, Tak, czy inaczej musisz zdjac oslony i dostac sie do pompki. Najlepiej przeswietl te kable zanim zaczniesz wszystko rozbierac. Odepnij wtyczke od pompy i sprawdz, czy dochodzi zasilanie po zalaczeniu manetki. Powinno sie sporo wyjasnic ... a tak widze zaczynasz szukac coraz to nowszych problemow. Jak juz tu bylo nie raz pisane "po nitce do klebka". saniowski - 18 Luty 2014, 10:24Wracając do mojego tematu. Problem został rozwiązany, zapchana była jedna dysza w pompce, która prowadziła płyn na przednie szyby. Rozebrałem ją i wyczyściłem i problem zniknął. grigori333 - 18 Luty 2014, 10:25 saniowski napisał/a: Rozebrałem ją i wyczyściłem i problem zniknął. ZUCH gys0n - 18 Marzec 2014, 18:46Dobra. Zajrzałem pod spód auta żeby sie przyjrzeć temu wszystkiemu z bliska. Porozkręcałem pompkę poczyściłem. Dalej pupcia. Tzn na tylną szybę psika. Możliwe ze przód mam powiązany ze spryskami reflektorów i są dwie pompki w zbiorniku? wojtis1990 - 18 Marzec 2014, 19:32Pompka jest jedna, sprawdzałeś na krótko czy działa ? Czy przewody spryskiwaczy sa czyste, czy kabelki porządku ? Najłatwiej to sprawdzić pompkę na krótko albo założyć drugą - podmienić. gys0n - 18 Marzec 2014, 19:44No ok. Sprawdzałem. I tu nasuwa się pytanie. Mój zbiornik posiada tak jakby dwie pompki. Znalazłem foto do XSARY I ale wygląda łudząco podobnie. Pompka po lewej jest sprawna bo tylny spryskiwacz działa. Zastanawia mnie czy taa po prawej jest sprzężona ze spryskami reflektorów. Tu linka do aukcji z wygladem tych pompek. wojtis1990 - 18 Marzec 2014, 19:49Podłącz na krótko to będziesz wiedział czy działa. Jedna pompka jest na reflektory, druga na szybę tylną i przednią jednocześnie. gys0n - 18 Marzec 2014, 19:57Dobra to wezmę jutro jeszcze raz to porozbieram hehe. A możliwe żeby tylna działała a przednia nie? dziwne to troche jest . wojtis1990 - 18 Marzec 2014, 20:26Możliwe jak ci np kabelki nie łącza, pompka jest taka że raz kręci w jedną stronę i pryska na przód, a raz w drugą i pryska na tył. Tak jakby miała prawe i lewe obroty w zależności od tego jak manetką operujesz. Więc albo ci kabelki nie łączą albo pompka jest popsuta. gys0n - 19 Marzec 2014, 17:22Więc problem nie lęży po stronie pompki. Kupiłem dzisiaj nową i jest to samo. Chwilowo przełożyłem rurki i spika z przodu natomiast nie psika z tyłu. wojtis1990 - 19 Marzec 2014, 17:26No to zapchane dysze spryskiwaczy albo same rurki. Wypnij dysze spryskiwaczy i przedmuchaj rurki i same spryskiwacze chociaż nie zawsze da sie je wyczyścić, najlepiej sprężonym powietrzem. gys0n - 19 Marzec 2014, 17:34Dobrze ale nie słychać w dalszym ciągu pompki jak wciskam manetkę do siebie. I teraz zamieniłem wylotami końcówki przy pompce i leci z przodu tak jak wczesniej leciało z tyłu czyli rurki są wporządku. gys0n - 21 Marzec 2014, 20:21Nie idzie edytować posta więc piszę jeden pod drugim. Byłem dzisiaj u elektryka i stwierdził, że posypał się jakiś układ w manetce. Trzeba ją wymienić. Koszt wszystkiego 200 zeta. Najlepiej spotkać z takimi samymi numerami bo może nie być problemu z kodowaniem. Inne numery trzeba kodować bo może się popierdzielić coś z BSI. Tak mi to wszystko opisał w skrócie. Zgadzacie się z tym? Narazie mam zamienione wężyki i muszę dostać się do wtyczki tylnej wycieraczki żeby ją odłączyć. Nie jest chwilowo potrzebna.
Forum Oficjalnego Klubu Mitsubishi - MitsuManiaki Ogłoszenie W myśl ustawy RODO, akceptując regulamin wyrażasz zgodę na gromadzenie i przetwarzanie swoich danych osobowych w celach związanych z przyznaniem dostępu do forum / wstąpieniem do klubu. Administratorem danych jest Oficjalny Klub Mitsubishi - MitsuManiaki Jeśli nie akceptujesz powyższych informacji, prosimy o kontakt z Administracją w celu usunięcia konta. Zamarznięty płyn do spryskiwaczy Autor Wiadomość mazin Mitsumaniak102 tys km przebiegu Auto: Lancer SB '08 Inform Kraj/Country: Polska Pomógł: 12 razyDołączył: 07 Lut 2009Posty: 1218Skąd: Nowy Sącz Wysłany: 14-01-2010, 11:40 jaca71 napisał/a: mazin napisał/a: Ci, którzy kupią ich produkt nie muszą wdychać, wystarczy, że przejadą koło alkomatu. A lakieru nie mają pewnie na całej masce, połowie dachu a ze względu na dziurę w szybie - w desce rozdzielczej same wżery Czy swoją niewiedze i dyletanctwo zawsze ukrywasz wyszydzaniem innych? Nie, swoje wypowiedzi staram się zawsze uzasadniać. Czego i Tobie życzę, co jednak trudno czynić gdy wiedza pochodzi z poprzedniej epoki i dotyczy "urban legends". _________________Piszę poprawnie po polsku (no, staram się). Meyster Forumowicz Auto: SB Invite Kraj/Country: Polska Dołączył: 28 Paź 2009Posty: 77Skąd: Białystok Wysłany: 14-01-2010, 17:20 Trik, a wiesz gdzie ów kostki szukac? Nie interesowalem sie, gdzie to siedzi w Lancerze. zzip1, doceniam ofertę, ale jesli już mialbym komus zawracać głowę to zrobie to ASO, oni za to biorą (wzieli) pieniądz. Ale to dopiero jesli nie podziala suszara, wtedy bede mial przynajmniej solidne argumenty. Aha i pompke rozumiem na zapłonie najlepiej, bez odpalania silnika. Przewody do tylnego spryskiwacza idą podsufitką czy progami? Ktos sie orientuje? Trik Mitsumaniak1056/KMM Auto: Lancer invite '08 Kraj/Country: Polska Pomógł: 39 razyDołączył: 05 Mar 2008Posty: 3043Skąd: Augustów Wysłany: 14-01-2010, 18:39 Meyster napisał/a: a wiesz gdzie ów kostki szukac? Nie interesowalem sie, gdzie to siedzi w Lancerze. O ile dobrze odczytałem pismo obrazkowe z "UsMa" to w okolicach prawego reflektora przy zbiorniku, bezpiecznik prawdopodobnie nr 4 (30A) plus nr 5 (10A) plus nr 8 (7,5A) plus nr 12 (7,5A), chyba za dekielkiem pod regulacją położenia reflektorów. Ale ze mnie elektryk jak z koziej d... _________________Suzuki Ignis 1,2 (2019) mazin Mitsumaniak102 tys km przebiegu Auto: Lancer SB '08 Inform Kraj/Country: Polska Pomógł: 12 razyDołączył: 07 Lut 2009Posty: 1218Skąd: Nowy Sącz Wysłany: 14-01-2010, 18:53 jaca71 napisał/a: To lej denaturat do spryskiwacza, co mi tam zależy. tylko innym nie doradzaj. [ Dodano: 14-01-2010, 12:53 ] mazin, Zauważ że nie mam nic do alkoholów, w jednym z wątków nawet zalecałem odtłuszczenie lakieru isopropanolem. Ale denaturat nie jest czystym alkoholem, a jego zanieczyszczenia nie są unormowane. Jeśli ktoś chce mieć odbarwienia lakieru, problemy z uszczelkami to jego sprawa. W każdym bądź razem denaturat nie jest obojętny dla materiałów w samochodzie. Z tego co pamiętam to już w czasach dużych fiatów i syrenek niezalecane było stosowanie denaturatu jako płynu do spryskiwaczy. Ale ja nie leję denaturatu, bo nie mam takiej potrzeby. Wysikuję letni płyn do końca, wlewam zimowy i jest OK. Na pytanie odpowiedziałem że nie zaszkodzi dolanie denaturatu - chyba nikt o zdrowych zmysłach nie wlewa czystego denaturatu? - a denaturat to 92 czy 93 procentowy etanol, z pozostałych 8-7 % większość stanowi woda, a reszta - czyli 2-3% to metanol, aceton, estry kwasów organicznych i fiolet krystaliczny. Podobnie/porównywalnie żrące jak glikol, izoporopanol czy inne dodatki stanowiące składniki fabrycznych płynów. Moczenie gumy w denaturacie przez dłuższy czas mogłoby jej zaszkodzić, podobnie jak np. w kwasie solnym czy nawet occie, ale doskonała większość tych składników jest lotna, nawet w niskich temperaturach odparują zanim zdążą narobić szkód. I naprawdę nie wiem dlaczego przyjąłeś moją odpowiedź o etanolu "osobiście", pisałem o etanolu, bo nie wiedziałem jaki składnik miałeś na myśli, a pozostałe przecież w zasadzie występują w ilościach śladowych. No hard feelings, jak mawiają Rosjanie... Zresztą, całą ta dyskusja "natchnęła" mnie do zrobienia eksperymentu - pomoczę przez dzień gumkę wycieraczki w denaturacie i w fabrycznym płynie - zobaczymy co jej bardziej zaszkodzi, ale nie zdziwiłbym się, gdyby to był glikol z fabrycznego płynu. Jeśli się mylę, to odszczekam publicznie. _________________Piszę poprawnie po polsku (no, staram się). jaca71 Mitsumaniak Auto: Lancer ES '09 Kraj/Country: Polska Pomógł: 18 razyDołączył: 01 Wrz 2008Posty: 4696Skąd: Kraków Wysłany: 14-01-2010, 18:59 mazin napisał/a: Zresztą, całą ta dyskusja "natchnęła" mnie do zrobienia eksperymentu - pomoczę przez dzień gumkę wycieraczki w denaturacie i w fabrycznym płynie - zobaczymy co jej bardziej zaszkodzi, ale nie zdziwiłbym się, gdyby to był glikol z fabrycznego płynu. Jeśli się mylę, to odszczekam publicznie. Wuj inwalida, pracujący chałupniczo toczył szpilki do gaźników. Miał do sprawdzania jakości wykonania takie śmieszne urządzenie. Wysokie na 1,5m ustrojstwo ze szklaną rurką, zbiornikiem wyrównawczym i pompką. Pompką pompowało się ciecz na wysokość około 140cm i w odpowiednie miejsce wsadzało szpilkę. jeśli przez zadany czas poziom nie opadł o zadaną wielkość szpilka wytoczona była prawidłowo. Cieczą owa był denaturat. Mniej więcej co miesiąc półtorej trzeba było wymieniać wszystkie łączenia gumowe. Zbiornik wyrównawczy był przeżarty prawie na wylot. Jedyne co opierało się sile tego specyfiku to było szkło olsztyniak Forumowicz Auto: Lancer Kraj/Country: Polska Dołączył: 04 Sty 2010Posty: 42Skąd: Olsztyn Wysłany: 22-01-2010, 22:34 Witam, tak a propo tych spryskiwaczy to musze powiedzieć, ze nie rozumiem polityki dealera. Samochod kupiony tydzien temu - mroz. Sprzedający powiedzial, ze jest jeszcze plynu sporo, mysle ok. Ale po 3 dniach koniec. Mysle sobie no coz, bywa i tak wiec jade na stacje kupuje super hiper extra plyn ktory moze byc uzywany do -30(sporo wybulone:/) wlewam i co? i nic. Resztki tamtego musialy przymarznac i musze skorzystać z waszego pomyslu i pokombinowac z garazem znajomego. Zastanawia mnie jedno. Samochod sprzedawany w zime. Czy tak trudno jest nalac ODROBINE(nawet juz nie marze o tym, by bylo go troche wiecej) plynu ktory nie zamarznie? Tym bardziej, ze to nie lato i mozna bylo o tym pomyslec:/. Niby drobnostka a juz razi. Mam nadzieje, ze kiedys przyjdą czasy gdy u nas bedzie jak w usa(pod tym wzgledem) - z kuzynem kupowalismy samochod - zatankowany na fulla, plyn itp tak samo, nawet jeszcze dali olej silnikowy by nie musial kupowac po przetarciu, eh.. mazin Mitsumaniak102 tys km przebiegu Auto: Lancer SB '08 Inform Kraj/Country: Polska Pomógł: 12 razyDołączył: 07 Lut 2009Posty: 1218Skąd: Nowy Sącz Wysłany: 22-01-2010, 23:01 Polska jest krajem, gdzie kapitalizm jeszcze nie dotarł, ot co... Klient jest niestety ostatnim elementem, którym interesuje się dealer - jak już zapłacisz stajesz się wyłącznie natrętem. Dziwi to tym bardziej, że niektóre firmy już to zrozumiały, np. ASO renault w Lubinie - naprawdę, mimo psującego się często samochodu, który zraził mnie do firmy, na tego dealera nie mogę złego słowa powiedzieć - to jedyny przypadek, kiedy auto po gwarancji serwisowałem w ASO - fachowo, szybko i przyjemnie, zawsze terminowo i nigdy nie zdarli ze mnie skóry. Da się? Da się! Dodam, że na placu było wiele innych marek, właściciele których decydowali się na naprawę właśnie tam. _________________Piszę poprawnie po polsku (no, staram się). Meyster Forumowicz Auto: SB Invite Kraj/Country: Polska Dołączył: 28 Paź 2009Posty: 77Skąd: Białystok Wysłany: 23-01-2010, 00:04 Napomkne moze, iz umowilem sie na sprawdzenie pompki od spryskiwaczy. Sprawdzilismy ze znajomym i nie slychac zeby nawet probowala cos pompowac. Co z tego wyszlo napisze we srode bo tacy zawaleni robotą, ze hoho (nie chce pisac, ze to dobrze nie swiadczy, ale zobaczymy). waldinio Mitsumaniak Auto: Mitsubishi Lancer Sedan Kraj/Country: Polska Dołączył: 01 Cze 2009Posty: 391Skąd: Kraków Wysłany: 23-01-2010, 00:54 olsztyniak napisał/a: Witam, tak a propo tych spryskiwaczy to musze powiedzieć, ze nie rozumiem polityki dealera. Samochod kupiony tydzien temu - mroz. Sprzedający powiedzial, ze jest jeszcze plynu sporo, mysle ok. Ale po 3 dniach koniec. Mysle sobie no coz, bywa i tak wiec jade na stacje kupuje super hiper extra plyn ktory moze byc uzywany do -30(sporo wybulone:/) wlewam i co? i nic. Resztki tamtego musialy przymarznac i musze skorzystać z waszego pomyslu i pokombinowac z garazem znajomego. Zastanawia mnie jedno. Samochod sprzedawany w zime. Czy tak trudno jest nalac ODROBINE(nawet juz nie marze o tym, by bylo go troche wiecej) plynu ktory nie zamarznie? Tym bardziej, ze to nie lato i mozna bylo o tym pomyslec:/. Niby drobnostka a juz razi. Mam nadzieje, ze kiedys przyjdą czasy gdy u nas bedzie jak w usa(pod tym wzgledem) - z kuzynem kupowalismy samochod - zatankowany na fulla, plyn itp tak samo, nawet jeszcze dali olej silnikowy by nie musial kupowac po przetarciu, eh.. ja miałem to samo... wydali mi samochód jak było -15 stopni z letnim płynem do spryskiwaczy... kilka dni jezdziłem zatrzymujac sie co kilka km i ręcznie przemywałem szybe bo ani nigdzie odmrozic tego a do serwisu tez nie miałem jak wtedy podjechac :/ Lestat Mitsumaniak Auto: Lancer DID '10 Kraj/Country: Polska Pomógł: 3 razyDołączył: 10 Paź 2009Posty: 579Skąd: Katowice Wysłany: 23-01-2010, 08:41 Nie no to ja musze przyznac ze w HER-GUM Zabrze zadbali o to - odbieralem autko 1 grudnia wiec zimno juz bylo ale wielkie mrozy byly dopiero przed nami - mialem wlany plyn zimowy i jedynie co to przy tych -20 zamarzl mi tylni spryskiwacz ale przednie dzialaly rewelacyjnie - zuzylem caly plyn i nalalem sobie autolandu do -22 i jest git _________________Nie wiem co napisać więc nie napiszę nic... grzees Forumowicz Auto: Focus ST 2,0 Ecoboost Kraj/Country: Polska Pomógł: 1 razDołączył: 04 Paź 2009Posty: 54Skąd: Rzeszów Wysłany: 27-01-2010, 14:24 No i mróz pokonał orlenowski płyn do spryskiwaczy;/ Muszę zawitać do jakiegoś ciepłego garażu na parę godzin mazin Mitsumaniak102 tys km przebiegu Auto: Lancer SB '08 Inform Kraj/Country: Polska Pomógł: 12 razyDołączył: 07 Lut 2009Posty: 1218Skąd: Nowy Sącz Wysłany: 31-01-2010, 09:32 mazin napisał/a: Zresztą, całą ta dyskusja "natchnęła" mnie do zrobienia eksperymentu - pomoczę przez dzień gumkę wycieraczki w denaturacie i w fabrycznym płynie - zobaczymy co jej bardziej zaszkodzi, ale nie zdziwiłbym się, gdyby to był glikol z fabrycznego płynu. Jeśli się mylę, to odszczekam publicznie. Z serii Pogromcy Mitów: Pomoczyłem nie dzień, ale dwa tygodnie i poniżej prezentuję wyniki. Do eksperymentu użyłem dwóch uszczelek zakupionych po 2,30 szt. w supermarkecie budowlanym. Upewniłem się tylko, że na ulotce maja EPDM (niestety, nie zachowała się, ale musicie mi uwierzyć). Przeciąłem je na pół, żeby uzyskać cztery sztuki. Następnie umieściłem je w hermetycznie zamkniętych i wcześniej wyparzonych słoiczkach zawierających odpowiednio: 1) śliwowicę 2) denaturat 3) płyn do spryskiwaczy Sylen (orlenowski) 4) płyn do chłodnicy (Gynagel) rozcieńczony do roboczego stężenia Tu widać słoiczki Leżakowało sobie w temperaturze pokojowej (a ściślej - kuchennej) przed dwa tygodnie - sobota-sobota. Wyjąłem, opłukałem w wodzie kranowej, odsączyłem wodę (delikatnie) i odłożyłem do wyschnięcia: Schnięcie Następnie dokonałem oględzin organoleptycznych - nie brudzą, nie zmieniły wyglądu, nie stały się matowe, porowate, dają się skręcić o 180 bez urywania czy np. brudzenia palców. Jedyna zauważalna różnica pomiędzy nimi, to zapach - najładniej pachnie ta moczona w płynie do sprysków, najpaskudniej ta w płynie do chłodnic. Aby się upewnić co do stopnia zużycia "przejechałem" każdą z uszczelek po kartce papieru, zakładając, że te bardziej zużyte będą bardziej brudziły papier. Powtórzyłem zabieg na trzech kartkach, za każdym razem osiągając takie same wyniki. Niestety nie zrobiłem tego przed moczeniem, dlatego wyniki nazwijmy względnymi, nie bezwzględnymi - zakładałem, że przynajmniej jedna się "rozleci" albo poważnie rozpuści, więc sprawa będzie ewidentna - ale nie stało się tak. Wyniki oceńcie sami, Wg mnie nie ma żadnych istotnych różnic (starałem się zachować ten sam nacisk, kąt itd.) Współczesna guma EPDM nie rozkłada się ani w alkoholu, ani w glikolu (też alkoholu , nie szkodzą jej dodatki zawarte płynach do spryskiwaczy, chłodnic, denaturacie. Oczywiście, badania należałoby przeprowadzić na różnych płynach, denaturatach, gumach itd, żeby były miarodajne. Podejrzewam też, że o wiele gorzej taki test zniósłby lakier na lancerze, ale on źle znosi nawet podmuchy wiatru Podsumowując - uważam, że jaca71 powinien odszczekać _________________Piszę poprawnie po polsku (no, staram się). Lestat Mitsumaniak Auto: Lancer DID '10 Kraj/Country: Polska Pomógł: 3 razyDołączył: 10 Paź 2009Posty: 579Skąd: Katowice Wysłany: 31-01-2010, 12:33 mazin, JESTEM POD CHOLERNIE DUZYM WRAZENIEM tego testu IMHO test byl przeprowadzony bardzo obiektywnie i z zastosowaniem wszelkich mozliwych analiz oraz prob jakie mozna przeprowadzic w warunkach domowych. Uwazam ze miales racje. _________________Nie wiem co napisać więc nie napiszę nic... jaca71 Mitsumaniak Auto: Lancer ES '09 Kraj/Country: Polska Pomógł: 18 razyDołączył: 01 Wrz 2008Posty: 4696Skąd: Kraków Wysłany: 31-01-2010, 19:38 mazin napisał/a: Podsumowując - uważam, że jaca71 powinien odszczekać Udowodnij albo przeproś To przepraszam bo Ty udowodniłeś mazin Mitsumaniak102 tys km przebiegu Auto: Lancer SB '08 Inform Kraj/Country: Polska Pomógł: 12 razyDołączył: 07 Lut 2009Posty: 1218Skąd: Nowy Sącz Wysłany: 31-01-2010, 21:06 jaca71 napisał/a: mazin napisał/a: Podsumowując - uważam, że jaca71 powinien odszczekać Udowodnij albo przeproś To przepraszam bo Ty udowodniłeś OK, "no hard feelings" jak mówiłem. Szczerze mówiąc spodziewałem się większego efektu, to znaczy że przynajmniej trochę wyraźniej będzie widać różnice - ale po prostu jest odporna. Poszukam jeszcze jakiegoś gumowatego elementu sprzed trzydziestu lat, może coś znajdę - potnę i pomoczę, zobaczymy czy wtedy przereaguje z czymś. Szukam teraz chętnych na sprawdzenie działania różnych chemikaliów na lakier lancera - są jacyś ochotnicy na dawców powierzchni lakierowanych? ) Lestat, dzięki za miłe słowa, zarumieniłem się _________________Piszę poprawnie po polsku (no, staram się). Wyświetl posty z ostatnich: Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wsiadasz do auta, używasz dźwigni spryskiwacza, a płyn nie leci. Prawdopodobnie ciecz w zbiorniku zamarzła i spóźniłeś się z wymianą płynu. Czy zamarznięty płyn do spryskiwaczy to duży problem?Zamarznięty płyn do spryskiwaczy może być bardzo niebezpiecznym zjawiskiem. Jeśli nie wymienisz go na zimowy w odpowiednim momencie, twoje wycieraczki mogą sobie nie poradzić z zimowym brudem. Co zrobić, gdy płyn zamarza? Zachęcamy do lektury!Czym jest płyn do spryskiwaczy?Do prawidłowego funkcjonowania samochodu potrzebnych jest wiele elementów. Na bezpieczną jazdę w ogromny sposób wpływa przejrzystość szyb. Właśnie w tym celu używany jest płyn do spryskiwaczy. Używa się go do napełnienia zbiornika spryskiwaczy w samochodzie. Dzięki niemu zabrudzenia z szyby są łatwiej usuwane. Wyróżnia się zimowy płyn do spryskiwaczy, a także płyn i zimowy płyn do spryskiwaczy – różnicePrzede wszystkim różnią się one składem i budową chemiczną. Bardzo ważne jest, by używać ich w odpowiednich porach roku, ponieważ zagwarantuje to bezpieczeństwo i skuteczność działania. Jednocześnie można uniknąć kosztownych awarii. Składniki poszczególnych typów płynów zostały dobrane tak, by jak najbardziej efektywnie spełniały swoją rolę w określonych warunkach atmosferycznych. Najważniejszym aspektem jest temperatura zamarzania – w przypadku płynu na zimowy okres powinna ona wytrzymywać temperatury nawet poniżej -22 ° płyn może zamarznąć?Zamarznięty płyn do spryskiwaczy jest bardzo możliwą sytuacją. Najczęściej dochodzi do niej w przypadku braku zmiany płynu letniego na zimowy. W takich przypadkach może okazać się, że płyn zamarzł w przewodach. To bardzo niebezpieczne, ponieważ jednocześnie może dojść do zamarznięcia całego układu spryskiwaczy. Zjawisko to powoduje z kolei uszkodzenie odmrozić płyn do spryskiwaczy?Jeśli zbiorniczek płynu znajduje się w pobliżu silnika, może wystarczyć jego dobre rozgrzanie i przeczekanie, aż koncentrat do spryskiwaczy odmarznie. Do zamarzniętego płynu letniego można dolewać koncentrat płynu zimowego, który rozmrozi ciecz w zbiorniczku na płyn. Innym sposobem jest zaparkowanie samochodu na parkingu podziemnym lub innym ogrzewanym miejscu. W takich warunkach ciecz może odmarznąć zarówno w zbiorniku płynu, jak i w dyszach spryskiwacze mogą być bardzo niebezpieczne. Z tego powodu warto używać dobrych jakościowo płynów i skorzystać z powyższych rad, by uniknąć nieprzyjemnych i kłopotliwych sytuacji.
zamarznięty płyn do spryskiwaczy