Ponad 60 tenisistów z Austrii, Niemiec, Litwy i Republiki Czeskiej wystartowało w pierwszych Polonijnych Halowych Mistrzostwach Świata w Tenisie Ziemnym zorganizowanych przez PTTS Beskid Śląski. Zacięte zmagania toczyły się w minionym tygodniu na kortach kompleksu sportowego Vitality Slezsko w Wędryni. Wędrynia / 17:00 / 7.
Maciej Kornet (Jacek Braciak) podróżuje po Polsce wraz z 17-letnią córką Wiktorią (Karolina Bruchnicka). Od wielu lat są tylko we dwoje, zawsze razem. Ich trasę wyznaczają zawody w tenisie ziemnym. Ona jest jego oczkiem w głowie, córeczką tatusia i jego wielką chlubą. Chciałby aby była najlepsza.
Od lat organizujemy, działamy, gramy, aby rozwijać w Cieszynie ten piękny sport, jakim jest tenis. W 2023 roku wprowadzamy nasz klub i społeczność tenisową w nowy, cyfrowy świat. Dla wzrostu efektywności organizacji. Dla przedstawiania w sieci historii klubu. Wkrótce przedstawimy historię klubu oraz cyfrowe wersje kronik Klubowych.
Pokaz zawodników sekcji fitness WKS "O.R.I." w Kruszynie Krajeńskim na otwarciu I MIĘDZYNARODOWEGO TURNIEJU "ZAWISZAKÓW" W TENISIE ZIEMNYM 02-04.206 ROK - ZA
serwis I. 1. «komplet naczyń stołowych». 2. «zestaw materiałów informacyjnych, prasowych, filmowych itp., zebranych w określonym celu lub regularnie dostarczanych». 3. «obsługa w zakresie napraw lub konserwacji sprzętu; też: zespół osób wykonujących usługi w tym zakresie». 4. «obsługa w restauracji».
Hasło krzyżówkowe „część seta w tenisie ziemnym” w słowniku krzyżówkowym. W niniejszym słowniku szaradzisty dla wyrażenia część seta w tenisie ziemnym znajduje się tylko 1 odpowiedź do krzyżówek. Definicje te zostały podzielone na 1 grupę znaczeniową. Jeżeli znasz inne definicje pasujące do hasła „ część seta w
. W sobotę 1 września na kortach przy ul. 17-Stycznia 1920r. rozegrane zostały Mistrzostwa Zbąszynia w tenisie ziemnym. Dzień wcześniej odbyły się eliminacje w kategoriach dziecięcych. Trzech pierwszych zawodników uzyskało prawo gry w sobotnim turnieju. Byli to Adrian Fabian, Mikołaj Wiśniewski i Wiktor Maćkowski. W sobotnich zawodach wystartowało 16 uczestników w tym jedna kobieta. Turniej rozegrano systemem pucharowym. Rozstawiono najlepszych tenisistów z roku poprzedniego, pozostałych dolosowano. Po dwóch rundach eliminacyjnych w półfinałach zagrali się Adrian Najbor, który pokonał 2 do 1 Marcina Wróblewskiego oraz Dawid Furman, który wygrał 2 do 0 z Patrykiem Fraszem. W meczu o trzecie miejsce lepszy okazał się Patryk Frasz pokonując 2 do 1 Marcina Wróblewskiego. Zaś w finale Dawid Furman pokonał 2 do 0 Adriana Najbora zdobywając tym samym tytuł Mistrza Zbąszynia na rok 2012. Organizatorem zawodów było Zbąszyńskie Centrum Sportu, Turystyki i Rekreacji.
Serwis jako najbardziej złożone zagranie tenisowe sprawia amatorom najwięcej kłopotów. Jeden z nich jest taki że aby w ogóle rozegrać mecz, muszą się nim posługiwać. To co mamy okazję obserwować na kortach wokół nas to jakieś łamańce z wykorzystaniem jedynie przedramienia, na zgiętej w łokciu ręce. Wprawdzie nieumiejętność bardzo dobrego posługiwania się serwisem u amatorów występująca nader często nie zawsze wiąże z „karą”, za sprawą równie małego znaczenia jakie amatorzy przykładają do returnu. Dlaczego wobec tego warto poświęcić odrobinę uwagi aby lepiej wykonywać ten element? To właśnie wśród amatorów występuje największe zróżnicowanie umiejętności w tym elemencie i dobre posługiwanie się serwisem zapewnia czasami decydującą przewagę nad przeciwnikiem. Osoba dysponująca bardzo dobrym podaniem dużo łatwiej jest w stanie wygrywać swoje gemy serwisowe niż musi to wybiegać i ugrać przeciwnik. Nie można również przecenić przewagi psychologicznej jaką daje łatwe wygrywanie własnych gemów. Dobry serwis pozwoli nam oszczędzić siły w pojedynku z dobrze broniącym się przeciwnikiem, jak uzyskać przewagę sytuacyjną zmuszając przeciwnika już pierwszym zagraniem do obrony. 1. Okno serwisowe Skąd się bierze podstawowa trudność trafienia mocnym serwisem przez amatorów nie posiadających zwykle wyuczonego i zapamiętanego schematu ruchowego? Odpowiedź brzmi: z geometrii miejsca trafienia. Przyjmijmy że celujemy mocną, płaską, nie rotowaną piłką, nie w karo serwisowe a w pewne okno umieszczone pionowo bezpośrednio ponad siatką i jeśli piłka przejdzie przez to „okno” to trafi w karo serwisowe. Jakie są rozmiary owego „okna”? Szerokość jest stała niezależnie od wzrostu grającego i wynosi ok. 2,5m, ale wysokość „widziana” przez uniesioną rakietę uzależniona jest od dosięgu amatora i dla gracza o wzroście 1,9m (dosięgu 2,45m) wynosi ok. 15cm ! Tak, w taką szczelinę (2,5m x musi trafić wysoki amator niepotrafiący nadawać rotacji jeśli chce umieścić mocną piłkę w karo serwisowym. Sytuacja jeszcze się pogarsza wraz z coraz niższym wzrostem gracza i dla amatorów poniżej 1,7m wzrostu „okno” serwisowe pozwalające na serwowanie mocnych płasko bitych piłek nie istnieje. Jakie mamy środki zaradcze? Najczęściej stosowanym przez amatorów to rezygnacja z mocno uderzanej piłki na rzecz lekko bitej ponad potencjalnym „oknem” i pozwolenie aby prawo powszechnego ciążenia zagięło trajektorię lotu i pomogło piłce trafić tam gdzie chcemy. Jest to jednak prawdopodobne oddanie punktu, a na pewno inicjatywy przeciwnikowi. Dużo skuteczniejsze jest poprawienie geometrycznych proporcji przez serwowanie przed sobą z dynamicznym wejściem w głąb kortu w momencie wykonania uderzenia. Druga możliwość daje zmuszenie rotacją awansującą piłki do wkręcenia się w karo serwisowe (kick), pomimo pozornego lotu dużo ponad dostępnym „oknem”. Takie zagranie pozwala na użycie całej dostępnej siły, utrudniając dodatkowo return przez zastosowanie rotacji. 2. Technika Najważniejsze w zrozumieniu techniki serwisowej jest poznanie biomechaniki samego uderzenia. Serwis z pośród wszystkich uderzeń angażuje największą ilość mięśni po to aby zapewnić jak najdłuższą drogę rakiety, co przy sile przyłożonej podczas całego ruchu, pozwala na uzyskanie największej prędkości i odpowiedniej rotacji uderzonej piłki. Temu sprzyja boczne ustawienie ze skrętem tułowia i ugięciem nóg, uniesienie ręki z rakietą ponad głowę w momencie wyrzutu, odprowadzenie jej „pętlą” na plecy i wyprowadzenie stamtąd głębokiego ruchu wraz obrotem (prawidłowe sekwencje dostępne są w internecie i podręcznikach). Jeśli ktoś nauczył się wykonywać własną, skuteczną sekwencję serwisową, nie ocierającą się o podane poniżej błędy, niech się jej trzyma, swoboda ruchu serwisowego też jest tu wartością. Wyrzutu piłki powinniśmy dokonywać na wyprostowanej ręce pionowo do góry. Do serwisu stosujemy chwyty od kontynentalnego do wschodniego bekhendowego. Kluczowe elementy o jakich powinniśmy pamiętać aby serwis był poprawny to że należy uderzyć piłkę wyra?nie przed sobą, w korcie (głębokość zależy od cech motorycznych) i wejść po uderzeniu razem z nią w kort. Druga istotna zasada to ta aby piłkę uderzać w możliwie najwyższym punkcie drogi rakiety, ze względu na uwarunkowania geometryczne kara serwisowego („okno serwisowe”) i osiągnięcie największej możliwej prędkości przez rakietę. Czego nie wolno? Przede wszystkim wyrzucać piłki za siebie, jak i zagrywać z nieudanego wyrzutu. Zawsze wolno nam złapać piłkę i ponownie poprawnie wyrzucić, inne postępowanie to podarunek dla przeciwnika. Nie należy również serwować stosując uchwyt forhendowy. Próba trafienia takim uchwytem powoduje utratę równowagi. Należy zwrócić uwagę aby uderzenie nie odbywało się na ugiętej ręce. Pozycja Istotnym elementem jest półotwarte ustawienie stóp, jak też ustawienie linii bioder możliwie prostopadle do siatki. Taka pozycja pozwala na prawidłowe wyrzucenie piłki przed sobą w korcie, jak i uniemożliwi utratę równowagi w momencie uderzania. Pronacja przedramienia i ruch nadgarstka Ten sam ruch przedramienia wykonujemy przy forehandzie zamykając uderzenie nadgarstkiem. Nie myślimy o tym – wykonujemy wręcz instynktownie. Wystarczy je więc zaadaptować do serwisu. Zacznijmy od wstępu. Wyobraźmy sobie, że chcemy rakietą przeciąć coś na pół. To jest nasza pozycja wyjściowa. Przed kontaktem z piłką właśnie w ten sposób rakieta powinna być prowadzona. Tak jakbyśmy chcieli zaserwować ramą (można to potraktować jako ćwiczenie utrwalające). Jeżeli ten ruch wejdzie nam w krew, to pronacja przyjdzie instynktownie – serwowanie ramą na dłuższą metę się nie sprawdza. Pamiętajmy też, że to ostatni element serwisowej sekwencji i nie może zaburzać poprzednich. Tak więc po pronacji nie ma już nic, poza wykończeniem ruchu. Nie zginamy ręki, ani broń Boże nie spowalniamy ruchu. Po uderzeniu piłki rozluźniamy wszystkie mięśnie ręki i pozwalamy rakiecie swobodnie opaść za lewą (w przypadku praworęcznego zawodnika) nogą. Jest to element o tyle ważny, że potrafi nawet przeciętny serwis wznieść na wyżyny. Zyskujemy spore przyspieszenie przy płaskich serwisach i niespotykaną dotąd rotację przy podaniach technicznych. To najlepszy i najszybszy sposób na poprawę serwisu. Większość amatorów i tak nie wykorzystuje nóg czy bioder. „Machanie” ręką większości wychodzi całkiem nieźle, ale wielu z nich zapomina lub źle korzysta z nadgarstka. Zacznijmy naukę od uderzeń na sucho, najlepiej z rakietą trzymaną przy sercu. Gdy przyzwyczaimy się do ruchu (co zazwyczaj nie trwa dłużej niż 5 minut) dodajemy do zabawy żółtego, włochatego potwora i ekspediujemy go na drugą stronę kortu. Również trzymając rakietę blisko serca. To warto powtarzać dużo dłużej, gdyż gdy złapiemy rakietę normalnie stracimy znacznie na dynamice ruchu. Wtedy ważna będzie dokładność. Pierwsze efekty powinny być widoczne już po tygodniu średnio-intensywnych treningów (około 5h serwowania). 3. Różnicowanie pierwszego i drugiego serwisu Powtórzenie pierwszego podania w przypadku popełnienia błędu, pozwala na podjęcie ryzyka w przypadku pierwszego serwisu. Należy go wykonać z pełną siłą i ryzykiem w wariancie najtrudniejszym do returnowania. Wszak ma ono nam umożliwić uzyskanie przewagi sytuacyjnej a w najlepszym wypadku bezpośrednie zdobycie punktu. W rezerwie przecież mamy drugie podanie. O ile pierwsze podanie ma nam zapewnić przewagę, o tyle drugie ma nas obronić przed uzyskaniem takiej przewagi przez returnującego przeciwnika, gdyż tu nie możemy podjąć już takiego ryzyka jak za pierwszym razem. To bezpieczeństwo możemy uzyskać rezygnując nieco z siły zagrania na rzecz dokładności. Dodając mocną rotację awansującą możemy wykonać jeszcze szybszy ruch rakietą, gdyż jedynie część tej szybkości zostanie przekazana piłce a resztę na wkręcenie tej piłki w karo serwisowe, co dodatkowo utrudni odbiór. 4. Wybory taktyczne Zasady i stopniowanie jest proste. Serwuj tak aby zdobyć bezpośredni punkt. Dlatego należy obserwować ustawienie odbierającego, gdyż bywa często tak że ustawieniem próbuje on chronić swoja słabszą stronę, dając możliwość bezpośredniego uplasowania asa. Jeśli nie czujesz się na siłach należy serwować tak aby zapewnić od razu na wstępie przewagę taktyczną prowadzącą do jego zdobycia. Jeśli znamy słabszą stronę przeciwnika, a taką jest w 90% bekhend, tam właśnie serwujemy. Na stronę równowagi daje to serwis do środka, a dla przewagi na zewnątrz, jeśli potrafimy z boczną odchodzącą rotacją (szwajsowany). Osoby posiadające mocny płaski serwis, a mające kłopoty z dokładnym plasowaniem powinny często korzystać z serwisu na ciało. Dla pozbawionych refleksu amatorów radzenie sobie z takim podaniem to spore wyzwanie. W przypadku leworękiego serwującego jest dokładnie tak jak wyżej, bo kluczem są umiejętności returnującego, a nie którą ręka serwujemy. Jedyne ułatwienie powstaje przy serwowaniu na stronę przewagi, gdyż umiejętna boczna rotacja jeszcze bardziej wyrzuca przeciwnika na bekhend. W przypadku drugiego serwisu bezpieczny będzie prawie zawsze wysoki kick na bekhendowej stronie rywala. Przestrzegam przed plasowaniem zwłaszcza drugiego serwisu po stronie forhendowej rywala, w tym również wyrzucającego, ponieważ jest to jedna z mocniejszych stron amatorów i możemy się nadziać na kontrę po linii, lub jeszcze ciaśniejszy kros forhendowy. 5. Typowe grzechy amatora a) Zbyt niski wyrzut. Wyrzucamy co najmniej na wysokość pełnego dosięgu rakietą, inaczej musimy grać ugiętą w łokciu ręką. Pomijając kontuzje jakiej się w ten sposób możemy nabawić, pozbawiamy się możliwości mocnego zagrania. b) Zbyt wysoki wyrzut z kolei utrudnia ocenę momentu uderzenia lub powoduje zatrzymanie rozpoczętej sekwencji serwisowej i w efekcie rwany serwis. c) Nieprawidłowa pozycja. Uderzenie z otwartej pozycji osłabia siłę uderzenia jak też powoduje wytrącenie gracza z równowagi. d) Wstrzymywanie ręki. Amatorzy obawiający się popełnić błąd przy drugim serwisie podświadomie wstrzymują rękę, powodując nienaturalny ruch, pakujący piłkę przeważnie w siatce. e) Obserwowanie efektów swojego wspaniałego zagrania zamiast przygotować się na ewentualną odpowiedź. f) Zbyt krótki serwis. Takie podanie pozwala na wejście przeciwnika w kort i mocne zaatakowanie naszego serwisu. g) Rotowanie wyrzutu. Amatorzy często podkręcają piłkę palcami zamiast ja wypychać pionowo ku górze. h) Uderzanie na siłę. Najpierw precyzja, potem siła. i) Forehandowy chwyt. 6. Uwagi końcowe – Nie obawiaj się grać mocnego pierwszego serwisu, wtedy mniej się będziesz obawiał odpowiedzi rywala. – Nie zagrywaj drugiego serwisu nazbyt asekuracyjnie, z większym prawdopodobieństwem stracisz wówczas punkt niż w wyniku błędu podania. – Rozluźnij się, spinanie się pogarsza tylko sprawę. – Jak masz kiepski serwis to przynajmniej opanuj dobre go pozycjonowanie. Można zagrać mniej agresywnie ale dokładniej. To przyniesie mniejsze szkody o ile czasem w ogóle takie powstaną. – Poświęć co jakiś czas całą godzinę na doskonalenie serwisu obserwując efekty wprowadzanych modyfikacji. – Nagraj własną sekwencję serwisową i popatrz na nią z zewnątrz. Dla porównania możesz użyć dostępnych w Internecie nagrań najlepszych zawodników.
Najlepsza odpowiedź EKSPERTVaa . odpowiedział(a) o 00:25: Baby StepsPrince of TennisKojarzę tytuły, ale nie oglądałam. Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Artykuł przeznaczony dla zawodników początkujących, którzy chcą zapoznać się z podstawowym nazewnictwem obowiązującym w tenisie ziemnym oraz z jego zasadami. Nie ma tym wszystkim nic trudnego i każdy powinien szybko przyswoić sobie to wszystko, praktyka czyni mistrza jak to mówią. Gdy już kilka razy wyjdziemy na kort to będzie nam się to wydawało proste. Podstawowe rodzaje gier: pojedyncza(singiel) - mecz pomiędzy dwoma zawodnikami lub dwiema zawodniczkami podwójna(debel) - mecz pomiędzy czterema zawodnikami/czkami(dwoma drużynami składającymi się z dwóch zawodników/czek każda) mieszana(mikst) - mecz pomiędzy dwoma drużynami, z których każda składa się z jednego zawodnika i jednej zawodniczki. Standardowy kort tenisowy ma wymiary 23,77m długości i 10,97m szerokości. Na pełnej jego objętości grają zawodnicy rozgrywający mecze deblowe i mikstowe. Jeżeli chodzi o singla, to szerokość kortu maleje do 8,23m z racji tego, że gramy tam bez "korytarzy deblowych"(wąskie paski po bokach kortu) Przerwy w trakcie gry: 20 sekund - tyle czasu ma serwujący na wprowadzenie piłki do gry od momentu zakończenia punktu 90 sekund - tyle wynosi przerwa przy zmianie stron kortu(po każdym nieparzystym gemie) 120 sekund - tyle wynosi przerwa po zakończeniu seta medical time-out - przerwa na żądanie w przypadku kontuzji W trakcie meczu są również wymieniane piłki na nowe co 9 rozegranych gemów, wyjątkiem jest pierwsza wymiana po 7 rozegranych gemach( z racji tego, że te piłki użyte były również do rozgrzewki). Punktacja w grze: najmniejsza jednostką liczenia w tenisie jest PUNKT, przyjmuje wartości 15, 30 i 40 (np. 40-15, 30-0, 15-15, 15-40 itd.). Sędzia podając wynik zawsze zaczyna od punktów zawodnika serwującego. Przy stanie 40-40 jest tzw. "równowaga", wtedy zawodnik aby wygrać gema potrzebuje jeszcze dwóch punktów. Zdobywając jeden zyskuje "przewagę"[ ( np. A - 40, 40 -A). kolejną jednostką liczenia jest GEM, zawodnik zdobywa gem, gdy wygra przynajmniej 4 punkty z zachowaniem dwóch punktów przewagi nad przeciwnikiem. Wygrane gemy określa się cyframi np. 1-1, 2-1, 5-5, 4-2, 7-6) największą jednostką liczenia jest SET. Zawodnik, który jako pierwszy wygra 6 gemów(lub 7 w przypadku stanu gemowego 5-5 oraz 6-6) z zachowaniem przynajmniej dwóch gemów przewagi nad przeciwnikiem np. 6-4, 6-1, 7-5, 6-3. Przy stanie 6-6 w gemach rozgrywany jest tie-break(wyjaśnione poniżej w słowniku). MECZ wygrywa zawodnik bądź drużyna, która jako pierwsza wygra 2 sety lub 3 sety(np. w turniejach Wielkiego Szlema). Nazwy uderzeń tenisowych: Bekhend (ang. backhand) - jedno z podstawowych uderzeń, najczęściej wykorzystywane do gry z głębi kortu wykonywane zewnętrzną stroną rakiety. Wyróżnia się backhand jednoręczny i oburęczny, w zależności od tego jak trzymamy rakietę w czasie uderzenia. Czop (ang. chop) - uderzenie, które nadaje piłce rotację wsteczną, zagrywane z wyższej piłki znajdującej się powyżej siatki Drajw (ang. drive) - uderzenie piłki pod kątem, które wprawia ją w ruch obrotowy. Stosuje się je w tenisie gdy piłka znajduje się na wysokości ramienia. Drajw wolej (ang. swinging volley) - uderzenie ofensywne, od zwykłego drajwa różni je to, że atakujemy piłkę z powietrza, przed jej odbiciem się od kortu Dropszot, skrót (ang. drop-shot) - uderzenie, które ma na celu zaskoczyć przeciwnika, który spodziewa się odegrania na linię końcową. Jest to podcięcie piłki, która musi spaść jak najbliżej siatki po stronie przeciwnika, aby ten nie zdążył do niej pobiec. Forhend (ang. forehand) - podstawowe uderzenie, najczęściej wykorzystywane do gry z głębi kortu wykonywane wewnętrzną stroną rakiety. Obowiązkowe do nauki na początku swojej tenisowej drogi. Kros (ang. cross) - uderzenie po przekątnej kortu po całej jego długości Lob (ang. lob) - uderzenie z reguły defensywne, polega na zagraniu piłki wysokim łukiem w ostatnie metry kortu nad zawodnikiem, który znajduje się blisko siatki. Dzięki niemu mamy czas na ustawienie się do obrony. Lob liftowany - w odróżnieniu od zwykłego nadajemy piłce rotację awansującą, dzięki temu zagraniem tym możemy wygrać punkt i może być też zagraniem ofensywnym Minięcie (ang. passing shot) - zagranie z głębi kortu, które ma na celu minięcie przeciwnika znajdującego się pod siatką lub do niej podążającego Odwrotny forhend (ang. run-around forehand) - uderzenie z forhendu piłki, którą przeciwnik pośle nam na stronę bekhendową. Obiegamy te zagranie i uderzamy wewnętrzną częścią rakiety z forhendu, zwykle w przeciwny narożnik kortu. Półwolej (ang. half volley) - zwykle stosuje się te uderzenie blisko siatki, polega na odegraniu piłki od razu po zetknięciu się jej z kortem Return (ang. return) - jest to pierwsze uderzenie piłki po serwisie rywala, czyli po prostu odegranie jego serwisu Serwis (ang. serve) - wykonujemy go z miejsca zza końcowej linii, wprowadzamy piłkę uderzając ją nad głową po przekątnej w wyznaczone do tego miejsce[karo serwisowe](przy parzystym punkcie na lewą stronę, przy nieparzystym na prawą stronę). Podstawowe uderzenie tenisowe bez którego niemożliwe jest rozegranie meczu Slajs (ang. slice) - uderzenie, które nadaje piłce rotację wsteczną lub wsteczno-boczną, tzw. uderzenie podcięte Smecz (ang. smash) - jest to uderzenie podobne do serwisu, zbijamy piłkę, która znajduję się ponad Naszą głową z reguły po nieudanym lobie przeciwnika Stop wolej (ang. stop volley) - jest to uderzenie polegające na zablokowaniu nadgarstkiem główki rakiety, które ma na celu zamortyzować uderzenie z woleja, po którym piłka opada miękko tuż za siatką. Topspin (ang. topspin) - uderzenie, które polega na nadaniu piłce silnej rotacji awansującej, dodatkowo "nakrywamy" je ruchem nadgarstka ( Rafael Nadal jest specjalistą w takich zagraniach) Uderzenie kończące (ang. winner) - uderzenie po którym zdobywamy punkt bezpośrednio w taki sposób, że przeciwnik nie dotyka przy tym piłki Pozostałe słowa, które powinniśmy znać: As serwisowy - bezpośrednio zdobyty punkt po Naszym serwisie bez kontaktu rywala z piłką Aut (ang. out) - następuje gdy piłka spadnie poza granicami kortu po Naszym uderzeniu Błąd stóp - sędzia wywołuje go w momencie gdy w czasie serwisu nadepniemy linię główną(linię końcową) Karo serwisowe - miejsce w którym musimy umieścić piłkę wprowadzając ją do gry serwisem Linia główna(ang. baseline) - linia wyznaczająca koniec kortu Niewymuszony błąd - wyrzucenie piłki w aut lub trafienie w siatkę w momencie gdy nie jesteśmy postawieni w trudnej sytuacji, ani nie uderzamy pod presją Rotacja - ruch kołowy piłki wokół własnej osi Tie-break - następuje gdy zawodnicy mają po 6 zdobytych gemów(stan meczu 6-6). Wygrywa zawodnik, który jako pierwszy zdobędzie 7 punktów z zachowaniem 2 punktów przewagi nad przeciwnikiem np. 7-3, 7-5, 7-0. W momencie gdy jest 6-6, tiebreak wygrywa zawodnik, który jako pierwszy uzyska dwa punkty przewagi np. 8-6, 11-9, 13-11. Wymiana - wielokrotne uderzanie piłki przez przeciwników na korcie
… To jak to było z tym bekhendem?… Że niby trudny on?.. No to dzisiaj porozmawiamy o prawdziwie trudnym uderzeniu. Chociaż… Niektórzy twierdzą, że nie ma trudnych uderzeń. Że są uderzenia, które się czuje albo nie… Nazwijmy zatem serwis uderzeniem złożonym. Co do tego bowiem nie ma żadnych wątpliwości. Elementów (a i zarazem pułapek) technicznych jest bowiem tu sporo: – wyrzut piłki, – balans ciała, – „pętla” ramienia i rakiety, – precyzyjna synchronizacja (timing) w momencie uderzenia piłki, – praca nóg. Uff, chyba tyle. Na oko nie jest powyższa lista dużo bardziej skomplikowana niż w przypadku innych uderzeń. Wystarczy jednak zatrzymać się już przy pierwszym elemencie, by zrozumieć, jaki ogrom pracy czeka początkującego adepta tenisa, by serwować swobodnie i skutecznie. Prawidłowy wyrzut wymaga sporo ćwiczeń, a z drugiej strony jest warunkiem koniecznym (choć nie wystarczającym, jak mawiają matematycy) udanego serwisu. Pamiętaj, że podczas meczu możesz wyrzut powtórzyć, w żadnym wypadku nie próbuj zatem uderzać źle wyrzuconej piłki. Jak ćwiczyć wyrzut? Na początek można śmiało bez użycia rakiety. Przyjmijmy prawidłową pozycję do serwisu: – stajemy w pobliżu środka linii końcowej kortu, jeżeli serwujemy na stronę forhendową – zróbmy krok w prawo, jeżeli na bekhendową – w lewo. – lewą stopę postawmy bezpośrednio za linią końcową, pod kątem, mniej więcej, 45% (i nie przesuwamy jej aż do momentu uderzenia!). Niektórzy wolą nieco bardziej równolegle, co pogłębia boczne ustawienie ciała, jednak jako punkt wyjściowy do treningu – kąt 45% jest dobrym pomysłem, – stoimy, jak już zdążyłem wspomnieć, bokiem do przeciwnika, lewy bark (osoby leworęczne tradycyjnie proszę o stosowną korektę opisu) skierowany w kierunku siatki. Jak ocenić, czy wyrzut jest prawidłowy? Piłka oczywiście powinna osiągnąć pewien zamierzony pułap, nie mniejszy niż odległość od czubka stopy do wierzchołka ramy rakiety WYCIĄGNIĘTEGO W GÓRĘ i WYPROSTOWANEGO NICZYM STRUNA serwującego. Nie może być niższy, bowiem w tym miejscu będziemy uderzać piłkę… Noo, może minimalnie niżej, uderzamy przecież piłkę tzw. sweet spotem na powierzchni naciągu, nie ramą. I niech taki kompromis wystarczy! Uderzanie niżej to marnotrastwo Twojego wzrostu, zasięgu ramion, a także znacząco mniejsza szansa na satysfakcjonujące uderzenie. Ot, czysta fizyka. Ale wróćmy do wyrzutu. Można wyrzucać wyżej, tak, by piłka spadła nam „na rakietę” z odpowiednim opóźnieniem, potrzebnym do wykonania pełnej pętli rakietą. Nie radzę jednak wyrzucać piłki przesadnie wysoko. Oczywiście, im wyższy wyrzut, tym więcej czasu, by zebrac w sobie siłę do uderzenia i wykonać prawidłowy ruch. Ale i większy margines błędu, więcej szans, by słońce zdążyło oślepić serwującego przed uderzeniem, większa też podatność piłki na siłę wiatru. Pamiętajmy poza tym, że piłka spadająca z dużej wysokości nabiera sporej szybkości i wówczas trzebą ów pęd odpowiednio skierować w pożądanym przez nas kierunku. Tyle wywodów na temat wysokości, teraz sprawa chyba najważniejsza, bo i (jak uczy praktyka) wbrew pozorom bardzo trudna do swobodnej realizacji – pożądane miejsce opadnięcia piłki na kort w sytuacji, gdy uderzenie nie jest wykonywane. Proponuję niewielki obszar (wielkości, powiedzmy, pokrowca od rakiety tenisowej) w odległości pół metra w prawo i pół metra w przód. Najlepiej – w takim miejscu połóżmy rzeczony pokrowiec i ćwiczmy tak często, jak się da. Niekoniecznie na korcie, kawałek placu przed domem wystarczy. Załóżmy, że na tym ćwiczeniu chwilowo zakończę omawianie podstaw wyrzutu, bo przecież ten temat wcale nie został wyczerpany. Ilość spostrzeżeń, którymi chciałbym się z Wami podzielić na okoliczność serwisu jest tak duża, że będę o tym uderzeniu pisał w kilku odcinkach, przechodząc w odpowiednim momencie do kategorii treningowej. A teraz – niespodzianka!:-) Serwis step by step, gdzie opisuję po kolei szczegóły mojego serwisu, podpierając się świetnymi zdjęciami autorstwa p. Janusza Kuczyńskiego (dzięki za fotki i zgodę na publikację!). Następnie wrzucę kilka filmików szkoleniowych z netu tak, byście mieli okazję do porównań. 1. Wyrzut (znowu…) Patrzcie, udało mi się stanąć tak, jak to wcześniej opisałem :D W momencie wyrzutu ciążar ciała przeniosłem na nogę zakroczną. Wróci oczywiście na nogę wykroczną w momencie uderzenia. Piłka za momencik straci kontakt z opuszkami palców lewej ręki i … się zacznie :-) Rakieta rozpoczyna pętlę, ale na potrzeby pierwszych (a i nastepnych też) ćwiczeń serwisu możecie luźno zarzucić rakietę na plecy przed wyrzutem i wykonywać tylko ostatnią fazę ruchu. Oszczędzi Wam to nieco problemów koordynacyjnych na początku. Aha, jeszcze jedna istotna rzecz – uchwyt „bekhendowy”, czyli górna krawędź główki przekrzywiona „na godzinę pierwszą”. 2. Przeniesienie ciężaru ciała na nogę wykroczną. Piłka opuściła już dłoń i wzlatuje w górę, noga wykroczna zaczyna przejmować ciężar ciała i za chwilę wykona nielekką pracę, by wystrzelić mój zadek w górę :-) Główka rakiety „idzie w górę”, za chwilę wykona pętlę za plecami. 3. Pętla. Łokieć wznosi się ku górze, ciężar ciała nabierą pędu do przodu. Już nie ma odwrotu! Będzie atomowy serwis, po którym wskoczę głęboko w kort (bo tak trzeba!) i pomknę do siatki (bo to ujęcie z gry deblowej). 4. Uderzenie. Czy to zdjęcie wystarczająco dobitnie pokazuje, w jakiej pozycji należy uderzać? Wierzcie mi, dokladnie na taki pułap uderzenia pozwala mi moje 180 centymetrów (niektóre urządzenia pomiarowe sugerują, ze 180 „z hakiem” :-)). Stopa nogi wykrocznej nie wchodzi w kort zbyt wcześnie, nie warto narażać się na wywołanie foot fault, czyli błedu stóp, dyskwalifikującego serwis. 5/6/7. Końcowe fazy uderzenia. Główka rakiety ląduje w okolicach lewego kolana (w okolicy… w samo kolano uderzać nie polecam), wzrok skoncentrowany (a jakże) na piłce. Pierwszy krok w kort nogą zakroczną obowiązkowy, pozostałe – w zależności od obranej strategii. Teraz obiecane youtubowe instruktaże, wszak po to internet daje pełną swobodę multimedialną, by z niej pełnymi garściami czerpać. httpv:// httpv:// Na koniec, jeżeli zdążyłem zasiać w Tobie niechęć do serwisu moimi przydługimi wywodami, spieszę naprawić sytuację kilkoma powodami, dla serwis może okazać się nawet bardziej przyjaznym uderzeniem od pozostałych: – to jedyne uderzenie, na które nie ma wpływu przeciwnik. Innymi słowy, tylko od Ciebie zależy, w jaki sposób je wykonasz. Oczywiście istnieją niuanse w zachowaniu odbierającego, które mogą wpłynąć na Twoją taktykę serwowania, ale to raczej na zasadzie wykorzystania dodatkowo nadarzających się okazji, niż faktycznego zaburzenia uderzenia. – Fakt, że serwisem rozpoczynasz grę pozwala Tobie na wybór taktyki na całą wymianę, a sam sposób serwowania możesz dopasować tak, by wybraną taktykę jak najbardziej efektywnie realizować. – no i masz prawo powtórzyć serwis, jako jedyne z istniejących uderzeń. Prawo to, w połączeniu z możliwością rezygnacji z uderzenia po słabym wyrzucie, daje Tobie olbrzymie możliwości zyskania inicjatywy w wymianie. Wykorzystaj je! Poza tym, jeżeli jesteś facetem – od efektownego serwisu zwyczajnie nie masz ucieczki. Po pierwsze – w męskim tenisie bez ofensywnego serwisu ani rusz (u kobiet maskować ten brak można nieco dłużej). Po drugie – zaryzykuję opinię, że nie ma bardziej „męskiego” uderzenia w oczach widowni płci pięknej :-) Aa..aha, teraz głodny kolejnych informacji? Ok, here you go. No, dobrze, jeszcze dorzucę podania z najwyższej półki. I to już będzie naprawdę koniec na dziś. Miłego trenowania! httpv:// httpv:// — Zapraszam na
serwis w tenisie ziemnym film