Karolina Korwin Piotrowska ostro wypowiedziała się na temat doświadczeń dotyczących wtrącania się w jej życie osobiste. Choć bezkompromisowe opinie na tematy polityczne i społeczne nie są jej obce, dziennikarka niechętnie dzieli się prywatnością. Ciekawość innych coraz bardziej działa jej zaś na nerwy. Karolina Korwin Piotrowska snuje swoje wywody, niczym zapalona, momentami nawet lekko zafiksowana na punkcie swojej pasji, bliska czytelnikowi przyjaciółka. Opowiada z werwą, z wieloma świetnymi dygresjami,z pazurem i niesamowitym poczuciem humoru oraz ciętymi uwagami w tle. Korwin-Piotrowska zwraca też uwagę na finansowanie filantropijnej działalności zakonnicy. — Matka Teresa zbierała, jeżdżąc po świecie, dosłownie worki pieniędzy na biednych, którymi się opiekowała, ale nie trafiały one do nich; biedni żyli w nędzy — opowiada o rewelacjach dokumentu Piotrowska. Karolina Korwin-Piotrowska – dziennikarka (uznana za jedną z najbardziej wpływowych), felietonistka, specjalistka od kina i show biznesu (który zna od podszewki), autorka książek: „ Bomba czyli alfabet polskiego szołbiznesu ” i „ Ćwiartka raz ”. Prowadzi i współtworzy programy telewizyjne, gdzie krytycznym okiem patrzy na Karolina Korwin-Piotrowska zdążyła już podsumować obecny rok. Jakie wydarzenia zasługują na uwagę? Cięty język i zdolność wnikliwej obserwacji to z pewnością cechy, które charakteryzują Karolinę Korwin-Piotrowską. Na swoim Instagramie dziennikarka uzbierała już grono prawie 150 tysięcy obserwatorów, śledzących każdy jej post. Tym razem dla swoich fanów przygotowała Karolina Korwin-Piotrowska odpowiedziała na komentarz Małgorzaty Rozenek, która zarzuciła jej hipokryzję. Rozenek nie podoba się to, że dziennikarka, która przed laty prowadziła program, gdzie hejtowała publiczne osoby, napisała książkę o zjawisku mobbingu. Dziennikarka przypomniała Rozenek sytuację sprzed kilku lat. . Ksiądz Grzegorz powiedział, że duża część hierarchów nie wierzy w Boga. Czyli nie wierzą w to, co głoszą. Naprawdę było to odważne stwierdzenie - mówi Karolina Korwin-Piotrowska, współautorka książki „Wrzenie. Lewaczka, ksiądz i polski kocioł”. Po lekturze tej książki wiem jedno, że... warto rozmawiać. Nawet jeśli do rozmowy siadają ludzie o tak różnych poglądach i osobowościach jak lewaczka i jezuita. Kto wpadł na ten pomysł ?​Wydawnictwo. Jestem abstrakcyjna, surrealistyczna i absurdalna, ale nie aż tak, żeby mi taki pomysł przyszedł do głowy. Kiedy przysłano mi pytanie, czy nie zrobiłabym wywiadu z księdzem Grzegorzem Kramerem, od razu odpisałam: OK. Ale natychmiast pomyślałam: Boże, coś ty zrobiła? Czy dasz radę unieść to intelektualnie? Potem usłyszałam, że pierwsze zdanie Grzegorza brzmiało tak samo: - Ok, ale nie wiem, czy uniosę to intelektualnie. Wydawca stwierdził, że to jest znak. Katolickie porządne wydawnictwo i wierzą w znaki? Hello... (śmiech).​Na pierwszy ogień poszedł polski kościół. Pani przekonuje jezuitę, że polskie kościoły pustoszeją. Że dla wielu kościół jest teraz w... internecie.​Rozmawiamy z Grzegorzem o tym, dlaczego polski kościół oddaje pole, odcina się od potężnej grupy wiernych. Tłumaczę mu, że moim zdaniem kościół jest teraz na Instagramie, Facebooku, świątyni wymyślonej przez Marka Zuckerberga. Tam są teraz „kapłani”, którzy mówią jak żyć, co robić, w co wierzyć, jak się zachowywać. „Kapłani”, którzy ci mówią: upadłeś to wstań, będziesz zwycięzcą. Skąd my to znamy? Z tym, że to „kapłani” często bezrefleksyjni, opłaceni przez duże firmy marketingowe, którzy za ciężkie pieniądze pracują nad pomnażaniem kapitału, a nie dla dobra innych. ​Karolina Korwin-Piotrowska: Teraz głos ma pokolenie absolutnego szyderstwa [ROZMOWA]Grzegorz Kramer często w tym waszym sporze o kościół powtarza: jestem bezradny wobec tej sprawy. ​Albo słyszy ode mnie: widzisz Kramer, zatkało cię. Bo on nie wie, co ma mi powiedzieć. Wiem, że jest „pracownikiem” korporacji o nazwie kościół i też nie może powiedzieć wszystkiego, bo pracę straci. Ale jednak próbujemy się zrozumieć. ​ ​I ścieracie się elegancko na takie tematy, jak in vitro czy antysemityzm...​Obcy, Owsiak, pedofilia...​Pani rozmawia o tych sprawach bez znieczulenia. ​A jak inaczej rozmawiać? Widziałam różne wywiady z księżmi. Pamiętam, na przykład, wywiad z prymasem w TVN 24. Katarzyna Kolenda--Zaleska w butach od Gucciego siedziała naprzeciwko prymasa i nic nie wynikło z tej rozmowy. Nie mówię, żeby się na prymasa rzucać, jak ja chwilami na Kramera... To prawda, że mnie było łatwiej, bo z Grzegorzem przegadaliśmy wiele godzin i poziom naszej relacji był taki trochę kumpelski. Więc mogłam go o wiele spraw zapytać, na przykład o to, czy wie o co chodzi między mężczyzną i kobietą? Bo pomyślałam, że skoro kościół wkłada nam ręce pod kołdrę, mówi jak mamy żyć, ma jakąś obsesję na temat seksu, więc pomyślałam, to warto o to zapytać inteligentnego i otwartego księdza.​​I wie o co chodzi między kobietą i mężczyzną?​Wie, że... miłość ma zapach fiołków. On nie zawsze był księdzem. W młodości był chłopakiem dość buńczucznym. Nie pytam go wprost, co to było w jego życiu. Stawiam granicę. Ale ja wiem, że on wie... Że rozmawiam z praktykiem, który rozumie, czym są feromony w mózgu. Rozmawiamy też o tym, że miłość nie zna granic, że nie powinna wykluczać... I jeżeli podstawą Ewangelii jest miłość, to ja się pytam, dlaczego kościół wyklucza tych czy tamtych? Rozmawiamy, ponieważ hierarchowie kościelni mieszają nam w naszym codziennym życiu, ponieważ za sprawą rządzących mają wpływ na prawodawstwo w naszym kraju. ​Chwilami te wasze dyskusje przypominają spowiedź.​Uznałam, że jeśli siadam naprzeciwko Kramera, to muszę mówić mu otwarcie: - masz przed sobą grzesznicę, która całe życie jest w związkach heteroseksualnych partnerskich, nie ma dzieci. Jestem więc dla was wszystkim tym, czego nienawidzicie. Jestem dla was bezdzietną lambadziarą, wegetarianką i lewaczką, która ostatni raz w kościele była 13 lat temu. I nie spieszy się do niego. Ale próbowaliśmy się na tych swoich ścieżkach spotkać. Każde z nas powiedziało o sobie tej drugiej osobie to, czego innym wcześniej nie mówiło. ​Czytaj także: Karolina Korwin-Piotrowska: To kwestie obyczajowe mogą wywołać bunt młodychAle to pani bardziej się odsłaniała. Wspomnienie antysemityzmu, które pani poczuła jako dziecko na własnej skórze robi wrażenie. ​Wiele osób wie, że zmieniłam swoje nazwisko na bardziej szlachecko brzmiące. Ale w tej rozmowie po raz pierwszy publicznie opowiadam, jak to się stało, że w wieku lat dziewięciu, w szkole, najpierw zostałam wyzwana od brudnych Żydówek, a potem pobita prawie na śmierć przez kolegę. Wówczas w telewizji puszczano serial „Polskie drogi”, w którym jeden z bohaterów, Żyd, nazywał się Sommer. ​Tak jak pani w dzieciństwie. ​Bo to nazwisko mojego taty, który jest Szwajcarem. Ale tego głupa, który mnie wtedy kopał w klatkę piersiową tak, jakby chciał zabić, i krzyczał, że jestem brudną Żydówką, to w ogóle nie interesowało. Od tej pory, jak mi ktoś najpierw mówi, że Polska to taki tolerancyjny kraj, a potem pyta o to, kim jestem, to ja, bez sondowania tej osoby odpowiadam: - Żydówka. A jak mnie pytają o orientację seksualną, odpowiadam: - lesbijka. To taki rodzaj testu, sprawdzającego, na ile jesteśmy gotowi to przyjąć. Kiedy mówię Żydówka, to zazwyczaj słyszę: - nie wyglądasz. A wiesz jak wygląda Żydówka? - pytam. I odpowiadam: - Bo ja nie wiem. ​Jest też cały rozdział o obcym...​Bo obcy to taka niesamowita figura XX i XXI wieku. Zainteresowałam się tym, być może także ze względu na moje wspomnienia z dzieciństwa. Rozmawiałam z mądrzejszymi od siebie i słyszałam, że obcy jest niezbędny w każdym narodzie. On musi być. On nas napędza, wkur...a, czasami motywuje, ale też nakręca do robienia złych rzeczy. Figurą obcego był Żyd w Holokauście. I wiemy, czym się to skończyło. Teraz figurą obcego są Kurdowie. Ale w Polsce obcy, czyli Żyd, trzyma się mocno. Ta figura, w kraju, w którym prawie nie ma Żydów, wraca z większym lub mniejszym natężeniem. Teraz z większym. Ja zresztą jeszcze na długo zanim prawica doszła do władzy byłam nazywana brudną Żydówką, dla której trzeba otworzyć piece w Auschwitz. Nauczyłam się tej frazy na pamięć. ​Karolina Korwin Piotrowska o celebrytach, festiwalu w Opolu i kompleksie Zachodu [ROZMOWA]Jest też rozdział o Jerzym Owsiaku...​To obcy dla polskiego kościoła, z którym nie potrafią sobie poradzić. Owsiak wykonuje robotę za nich, ale nikogo nie wyklucza. Ma pozytywną kampanię. On nie pyta, skąd jesteś, kim jesteś, czy kim był twój dziadek, czy jesz tylko warzywa, czy wciągasz kaszankę. Jego to nie interesuje. Ma to w du..e. Ten rozdział o Owsiaku był jednym z ostatnich. Słuchałam, jak Grzegorz powtarza mi: Ewangelia, Jezus... I powiedziałam: - Wiem, o co chodzi z tym Owsiakiem. On was wku..a maksymalnie, bo wykonuje waszą robotę. Pokazuje to, co wam się nie udaje pokazać. Że ludzie są dobrzy... On ma swój kościół. Jest lepszy od prymasa. Myślę, że wielu wiernych nie wie, kto jest w Polsce prymasem, ale wiedzą, kim jest Owsiak. Kościół dzieli, a Owsiak łączy. I dlatego jest problemem dla kościoła. To zwykła, ludzka, cholerna zazdrość z ich strony. Ale widać łatwiej wołać, że LGBT jest wstrętne, niż popatrzeć na takiego Owsiaka i pomyśleć - koleś robi fajną robotę, zaprośmy go do siebie. Zróbmy coś razem. Spytałam Grześka, o co im chodzi z Owsiakiem. Trochę kręcił. Ale przyznał, że na początku miał problem z Jurkiem, chociaż potem mu przeszło. ​O hejcie długo rozmawiacie.​I tu Grzesiek dał radę. Bardzo dobrze o tym mówi. On też hejtem dostaje po głowie. Jemu się ludzie z hejtu także spowiadają. ​I jak on to zjawisko tłumaczy?​Jak psychoterapeuta, czyli, że jesteśmy cywilizacją niekochanych ludzi. Pamiętam, jak kiedyś rozmawiałam z bardzo znanym polskim psychoterapeutą. To było tuż po tym, jak aktorka Joanna Koroniewska, będąc w ciąży, dostawała wiadomości w stylu, żeby jej dziecko... zdechło. Zapytałam psychoterapeutę: - panie Robercie, co trzeba mieć w głowie, żeby kobiecie w ciąży coś takiego napisać? Ja nigdy nikomu nie napisałam żadnego hejterskiego komentarza - mówiłam. A on na to: - może panią rodzice kochali. No właśnie, może mnie rodzice kochali... Bo jesteśmy rzeczywiście cywilizacją niekochanych ludzi, którzy siadają przy komputerze i tym kanałem ściekowym, jakim jest dla nich internet, wylewają żółć na innych. To Zygmunt Miłoszewski w „Ziarnie prawdy” napisał, że jest takie polskie słowo żółć. I tylko Polak je dobrze rozumie i tylko Polak je dobrze wymówi.​​I jak z tym żyć?​Pamiętam konferencję, podczas której policja wypowiadała się na temat profilu hejtera. Tak naprawdę nie ma jednego profilu. Przez pewien czas sądzono, że to głównie bezrobotny wylewa swoją żółć na świat. Ale jeden z policjantów powiedział mi, że dzisiaj dużo tzw. białych kołnierzyków, kadra menedżerska, w to się „bawi”. Siedzą w biurze i jak już wszystkich w swoim najbliższym otoczeniu obrażą, to dalej jadą z tym koksem. Dzieciaki z kolei mają tzw. challenge w stylu: no to kogo dzisiaj dojeżdżamy, czyli robimy nalot na jego profil... To się dzieje naprawdę. Jest jak szarańcza. Rozlewa się także po politycznych profilach, twitterach. Te armie botów, które są wysyłane za pomocą jednego algorytmu na niektóre konta polityków... z prawa i lewa. Tu nie ma świętej dziewicy. ​Biletem do sławy nie jest tylko ekshibicjonizmAle dzieci już tym prawdziwie nasiąkają. Ich przyszłość jawi się strasznie. ​Wśród dzieciaków to kompletna patologia ten hejt. Mam przyjaciółkę, która jest psychoterapeutką młodych ludzi. Ma pacjentów w wieku 12-13 lat w tak głębokiej depresji, że myślą o samobójstwie. Powiedziała mi: - Karolina, coś się dzieje bardzo złego. To są dzieci, które mają psychikę zniszczonego życiem starca, któremu się już nie chce żyć i marzy tylko o tym, żeby umrzeć. One już nienawidzą całego świata. Mają w sobie ładunek człowieka, który przeżył wszystko. ​Jak to zahamować?​Myślę, że tego nikt nie opanuje. Nie zrobią tego politycy, bo to nie leży w ich interesie, niestety. Im się wydaje, że bez hejtu nie wygraliby żadnej kampanii. ​Czy podczas tych rozmów ksiądz Grzegorz Kramer czymś panią zaskoczył?​Odwagą w wielu tematach. Powiedział na przykład, że duża część hierarchów nie wierzy w Boga. Czyli nie wierzą w to, co głoszą. Naprawdę było to odważne ofertyMateriały promocyjne partnera Powrót do listyWiadomości | wtorek, 20 czerwca 2017 Anna Lewandowska po urodzeniu Klary bardzo szybko wróciła do swojej figury sprzed ciąży. Tak jak przed narodzinami dziecka, tak i po nich na swoim profilu na Instagramie dzieli się z fanami swoimi zdjęciami. Jak na trenerkę przystało, pokazuje się też w stroju sportowym, również takim odsłaniającym brzuch. Po jednym z takich zdjęć wybuchła w mediach mała afera - jedni chwalili Anię za to, że mimo nowych obowiązków potrafi znaleźć chwilę dla siebie i poćwiczyć i wciąż jej figura może być wzorem dla wielu kobiet, inni skrytykowali ją za to, że takimi zdjęciami wywołuje kompleksy u tych pań, którym nie udaje się szybko wrócić do formy po porodzie. Odezwali się też hejterzy, którzy nie wyobrażają sobie, że świeżo upieczona mama może ćwiczyć zamiast zajmować się dzieckiem. W sprawie wypowiedziało się wielu internautów, ale też i znanych osób, Manuela Gretkowska, Paulina Młynarska czy Maja Bohosiewicz. O komentarz pokusiła się też Karolina Korwin Piotrowska (pisownia oryginalna):"Czekam aż o brzuchu Lewandowskiej wypowie sie Putin i Trump. Bo Duda sie nie wypowie, bo naczelnik pewnie nawet nie wie, kim ona jest. Musiałby szukać w Google a bidak pewnie nie wie o co kaman. Koniecznie Washington Post i TIME. No i jeszcze Radek Pestka. I Maślak. Bedzie dream team. Nienawisc do płaskiego brzucha Anny Lewandowskiej połączyła Polaków bardziej niż nienawiść do uchodźców, Żydów, ekologów, ciapatych, taksówkarzy, leśników, feministek, lewaków, wegetarian. Dzięki, Ania"Uważacie, że Ania słusznie jest krytykowana?ZOBACZ TAKŻE: Korwin Piotrowska w rozmowie z Domagałą o bezrobociu: "Żyłam za 3 złote dziennie" Komentarze (0)pokaż wszystkie komentarzeukryj najgorzej ocenianepokaż wszystkie komentarzePomoc | Zasady forumPublikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. 11-06-2022 20:23Karolina Korwin Piotrowska ostro o Kraśce i aferze podatkowej. "Ten kraj to żart"Karolina Korwin Piotrowska nie mogła nie skomentować doniesień o swoim koledze po fachu. TVP Info ujawniła bowiem, że Piotr Kraśko miał przez kilka lat nie płacić podatków. Jak podsumowała to była gwiazda TVN?03-09-2020 18:08Karolina Korwin Piotrowska śmieje się z wypowiedzi Rzecznika Praw DzieckaKarolina Korwin Piotrowska udostępniła na swoim instagramowym profilu zdjęcie, które w ironiczny sposób odnosi się do słów Rzecznika Praw 12:41Karolina Korwin Piotrowska żegna Ewę Demarczyk. "Odchodzą najwięksi"Dziennikarka jako jedna z pierwszych zareagowała na wieści o śmierci artystki. Bardzo ceniła jej 09:44Karolina Korwin Piotrowska o aresztowaniu Margot: jestem przerażona"Dzisiaj ona, jutro każdy z nas. Za flagę. Za torbę. Za całokształt", pisze Karolina Korwin Piotrowska. To reakcja na aresztowanie stołecznej aktywistki Margot i ostatnie wydarzenia w Warszawie. 03-06-2019 09:26Karolina Korwin Piotrowska grzmi: "Daje mi olimpijskim kopniakiem w twarz. Defekuje na mnie"Ciąg dalszy afery między Kingą Rusin a Zofią Klepacką trwa. Głos zabrała również Karolina Korwin 09:24Karolina Korwin Piotrowska komentuje sprzeczkę Klepackiej i RusinKłótnia Zofii Klepackiej i Kingi Rusin pod lokalem wyborczym odbiła się szerokim echem w mediach. Teraz głos zabrała Karolina Korwin Piotrowska. W internecie pojawiły się zdjęcia Karoliny Korwin Piotrowskiej w błogosławionym stanie! Dziennikarka trzyma w rękach wymowne baloniki, a na jej twarzy maluje się dumna z prezentowanego, okazałego internecie zawrzało! Jedni, nie ukrywając zaskoczenia, gratulowali przyszłej mamie, inni z kolei nie dowierzali i doszukiwali się w tym medialnej prowokacji. Okazuje się, że intuicja ich nie zawiodła, bo zdjęcia, które trafiły do sieci, pochodzą z planu spotu do nowego sezonu programu Karoliny #Sława, w którym jednym z tematów będzie właśnie ciąża gwiazd. To zresztą nie jedyna odsłona prezenterki w jej nowym spocie. Dziennikarka w trakcie nagrań kilkukrotnie zmieniała stylizacje, które miały na celu przybliżenie poruszanej przez nią jednak opublikowane zdjęcia okazałyby się być wiarygodne, to… byłaby to ciąża roku!Zobacz: Jennifer Lopez wyprawiła huczną imprezę urodzinową dla dzieci! Jej urocze bliźnięta skończyły 10 lat!Zobacz: Karolina Korwin-Piotrowska skomentowała sprawę zatrzymania Doroty R.! Dziennikarka nie zostawiła suchej nitki na piosenkarce!Zobacz: Karolina Korwin-Piotrowska ostro o Marinie! Całe szczęście piosenkarka mogła liczyć na Wojciecha Szczęsnego!Karolina Korwin Piotrowska z zaokrąglonym brzuszkiem – zdjęcia promujące nowy sezon programu #SławaKarolina Korwin Piotrowska z zaokrąglonym brzuszkiem – zdjęcia promujące nowy sezon programu #SławaKarolina Korwin Piotrowska z zaokrąglonym brzuszkiem – zdjęcia promujące nowy sezon programu #SławaMarta Akademii Świętokrzyskiej na kierunku filologia polska oraz Akademii Obrony Narodowej na kierunku lotnictwo. Były funkcjonariusz Straży Granicznej w stopniu st. sierż. SG. Nauczycielka w liceum, technikum i szkole podstawowej. Miłośniczka literatury i kultury arabskiej. Moje pasje to: sport, muzyka (była wokalistka zespołu rockowego), teatr. Niedawno viralem w sieci stał się filmik rosyjskiej influencerki, która płacze z powodu zamknięcia Instagrama. Zrozpaczona dziewczyna przejęta tylko swoim losem wywołała w internecie prawdziwą burzę. Do sytuacji odniosła się zdegustowana Karolina Korwin Piotrowska. Maffashion postanowiła jednak pokazać drugą stronę odcięta od mediów społecznościowychRosyjski urząd ds. kontroli komunikacji Roskomnadzor oficjalnie ogłosił, że od północy 14 marca zablokuje portal Instagram na terenie całego kraju. Z Facebooka obywatele korzystać nie mogą już od piątku 11 marca. W sieci pojawiły się filmiki influencerek, którym nie podoba się ta wizja. Jedna z dziewczyn umieściła w internecie wideo, które stało się viralem. To co może dziwić, to fakt, że Rosjance nie jest jej przykro z powodu wojny w Ukrainie i śmierci niewinnych ludzi, lecz dlatego, że nie będzie mogła wrzucać zdjęć jedzenia z sieci zawrzało, cześć ludzi wzięła stronę instagramerki, inni zaś uważają, że jej postępowanie jest po prostu niemoralne. Na Instagramie głos zabrała także Karolina Korwin Piotrowska. W mocnych słowach wyraziła swoje zdanie i przyznała, że głupota ludzka nie ma narodowości, płci, czy milionów na koncie. Może dotyczyć każdego. Dziennikarka zastanawiała się także, jak w takiej sytuacji postąpiliby polscy celebryci. Czy reakcja byłaby identyczna?Wojna w Ukrainie Ewakuacja dzieci z Charkowa Dzień Dobry TVNOczywiście to jest okropne. Pani jest pozbawioną empatii i wiedzy na temat tego, co się dzieje, modelową idiotką. Do tego ekshibicjonistką, bo to nagrywa i publikuje. Płacze, bo zabierają jej Instagram. Szok. ALE. Wyobraźmy sobie taką sytuację u nas. I reakcje naszych "gwiazd" sieci. Byłaby identyczna. Miejmy świadomość tego, co robią z nami te media, z jednej strony uwrażliwiając na sytuację wojenną, z drugiej - zalewając nas materializmem, uzależnieniem od lajków i bycia tylko tu. Życie jest gdzie indziej. Ta dziewczyna jest przykładem na to, że są już ludzie, którzy o tym zapomnieli. Praca też nie może być tylko tu. Wojna nam to uświadamia. Pokazywanie swojego życia, zadka, śniadania i innych pierdół w czasie wojny jest niepotrzebne, głupie, nie ma na to rynku… Plan B jest dzisiaj obowiązkiem. To mogłaby być Polka, Francuzka, Niemka. Ogłupienie i skretynienie nie zna narodowości, stanu konta etc. jest brutalnie broni właścicieli firmPod emocjonalnym postem Karoliny Korwin Piotrowskiej głos zabrała Julia Kuczyńska znana jako Maffashion. Influencerka w swojej wypowiedzi broniła właścicieli firm i biznesów, którzy działać mogą tylko dzięki mediom społecznościowym. Jak przyznała, ci ludzie z dnia na dzień zostali odcięci od zarabiania pieniędzy. - Pomijając już influencerów. Tysiące firm, usług, biznesów, które opierały się na Instagramie i pozostałych aplikacjach w parę dni zostały odcięte od opcji zarabiania czy w ogóle funkcjonowania. Grubo! Szkoda tylko, ze opcja szerzenia PRAWDY (przez resztę świata w kierunku Rosjan) o sytuacji na Ukrainie została także odcięta… Rosjanie żyją na wyparciu, karmieni propagandą od lat. W razie co zostaje Tinder - dodała Julia Kuczyńska. Karolina Korwin Piotrowska nie pozostawiła komentarza Maffashion bez odpowiedzi: - To uczy jednego: biznes nie tylko w oparciu o sieć, musi być dywersyfikacja roboty, bo w razie wojny, dyskusje włączyli się także internauci, którzy jednogłośnie przyznali, że zablokowanie mediów społecznościowych być może otworzy Rosjanom oczy i da do myślenia. Podkreślić jednak należy, że to decyzją Rosjan na terenie kraju przestanie działać Instagram i Facebook. W piątek wszczęto sprawę karną przeciwko amerykańskiej spółce Meta, właścicielowi Facebooka oraz "I bardzo dobrze, że zostali odcięci. Ukraińskie dzieci zostały odcięte od wszystkiego i codziennie umierają w zimnych piwnicach albo pod ostrzałem", "Większość tych ludzi popiera Putina i bezgranicznie mu wierzy. Mimo że mają wciąż dach nad głową, a nie latające bomby, takie sankcje mają im chociaż przybliżyć (aczkolwiek to i tak trudne), jak czuje się człowiek, któremu zabiera się wszystko - nie tylko Instagram...", "Może im to właśnie otworzy oczy… bo żyją w dziwnej bance mydlanej. Może jak im gospodarka poleci na łeb na szyję, to wtedy ogarną, że to Rosja zabroniła FB i IG w Rosji" - pisali internauci. Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. także:Autor:Nastazja BlochŹródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN

karolina korwin piotrowska w ciąży